Prasa: niemiecka jedność jest ściśle związana z jednością Europy
4 października 2012SÜDDEUTSCHE ZEITUNG komentuje:
„Dietrich Bonhoeffer, ewangelicki teolog, stwierdził kiedyś: z prawdziwą odpowiedzialnością mamy do czynienia jest wtedy, kiedy ,łapiemy koła za szprychy, jeśli woźnica jest pijany'. To powiedzenie opisuje dość trafnie sytuację europejskiej gospodarki i rynków finansowych. Koła kręcą się w złym kierunku. Miażdżą tych maluczkich. Najwyższy czas, aby łapać za szprychy kół. Programy służące nadzorowi poczynań banków mogłyby zapoczątkować takie działania. Obywatele Europy muszą poczuć, że Europa im pomaga, a nie szkodzi. Europa stanie się domem, jeśli zostanie wykorzystany potencjał młodzieży, a ludzie starsi i słabi otrzymają podstawowe zabezpieczenie emerytalne. Europa potrzebuje konkretnego planu działania na przyszłość, potrzebuje zmiany myślenia i zmiany kursu".
FRANKFURTER ALLGEMEINE ZEITUNG:
„Jeśli ktoś życzył sobie nowych opowieści o Niemczech i Europie, to nie mógł narzekać na ich brak w Dniu Jedności Niemiec. Rano Niemcy obudzili się w klimacie celebrowanego przez Bawarczyków federalizmu, w południe dużo mówiono o Europie, wieczorem telewizja wyświetliła film Uwe Tellkampa „Wieża”. Któż by nie popadł w takiej sytuacji w zachwyt. (...) Gdyby nie to, na co narzekał w wystąpieniu podczas uroczystości rocznicowej przewodniczący Bundestagu, Lammert: ,Najczęściej chodzi o pieniądze, o długi i ich spłatę, o redukcję długów i ich wielkość'. Mówiąc to myślał o Europie. Ale przecież mógłby to samo powiedzieć o Niemczech, jego krajach związkowych i powiatach. Jeśli chodzi o ten majestatyczny federalizm, jaki celebrowano w Bawarii, jego narracja ma też dość niepoetycki aspekt, kondycję finansową Niemiec oraz wsparcie finansowe na rzecz odbudowy wschodu”.
TAGESSPIEGEL:
„Jeśli zaufanie jest jedyną walutą, bez której Europa nie może się obyć, to praworządność i demokracja tworzą jej fundamenty. Dlatego logiczną konsekwencją tego, a nie przypadkiem, były przestrogi w wystąpieniach socjaldemokraty Klausa Wowereita oraz chadeka Norberta Lammerta: Europa nie może być miejscem, w którym rządzą rynki zamiast parlamentów, a prawo musi mieć ciągle pierwszeństwo przed interesami ekonomicznymi. A 3 października był dobrą okazją, aby przypomnieć o tym, że dotyczy to nie tylko Europy, lecz najpierw także szczęśliwie zjednoczonych Niemiec”.
FLENSBURGER TAGEBLATT:
„Zjednoczenie Niemiec jest ściśle związane ze zjednoczeniem Europy. Oba historyczne wydarzenia wzajemnie się warunkują. Dobrze się stało, że czołowi przywódcy naszego państwa wskazywali tak dobitnie na znaczenie europejskiej jedności. Bo Europa to rzeczywiście więcej niż euro. W dobie kryzysu walutowego i pozornie licznych miliardowych programów pomocowych często zapomina się o tym, że jednoczeniu się państw na kontynencie już od dziesięcioleci zawdzięczamy pokój – to z historycznego punktu widzenia po prostu niewyobrażalnie długi okres”.
Barbara Cöllen
red. odp. Bartosz Dudek