Przemoc w necie. Połowa użytkowników się boi
13 lutego 2024Co druga osoba ogranicza korzystanie z Internetu ze względu na obecną w nim nienawiść. Szczególnie dotkniętę są nią młode kobiety, które doświadczają przemocy na tle seksualnym w mediach społecznościowych. Także osoby z widocznym pochodzeniem migracyjnym oraz osoby queer są coraz bardziej narażone na groźby użycia wobec nich przemocy i najrozmaitsze obelgi.
Badanie pt. „Głośna nienawiść – ciche wycofanie” przeprowadziła Sieć Kompetencji Przeciwko Nienawiści w Internecie. Połączyły w niej swoje siły takie organizacje jak NETTZ, Towarzystwo Edukacji Medialnej i Kultury Komunikacji, HateAid, jugendschutz.net i Neue Deutsche Medienmacher*innen.
50 procent użytkowników to ofiary przemocy
Okazuje się, że co druga osoba spotkała się z obrazą w Internecie. Jedna czwarta ankietowanych spotkała się z przemocą fizyczną, a 13 procent – z przemocą seksualną. Ponad połowa ankietowanych rzadziej wyraża obecnie w Internecie swoje poglądy polityczne ze strachu (57 procent), rzadziej uczestniczy w dyskusjach (55 procent) i świadomie ostrożniej formułuje swoje wypowiedzi (53 procent).
Aż 86 procent osób objętych badaniem stwierdziło, że media społecznościowe powinny wziąć na siebie większą odpowiedzialność za publikowane w nich treści. 79 procent zgodziło się z opinią, że powinny one także ponosić odpowiedzialność finansową za szkody społeczne spowodowane nienawiścią w Internecie. Według podanych informacji, w ankiecie tej przebadano 3 tysiące internautów w Niemczech w wieku od 16 lat.
Odpowiedzialność platform
Niemiecka minister ds. rodziny Lisa Paus uważa, że konieczne jest lepsze zapobieganie nienawiści w Internecie. W porannym magazynie pierwszego programu niemieckiej telewizji publicznej ARD ta polityk partii Zielonych zaapelowała także o lepsze egzekwowanie przepisów przez władze i pomoc dla poszkodowanych. Choć posty siejące nienawiść można już zgłaszać odpowiednim służbom, zdaniem minister Paus można odnieść wrażenie, że „mamy do czynienia z wielką falą, mogącą nas zalać, a na każdy zgłoszony post przypada dwadzieścia, albo sto, albo tysiąc następnych” i dlatego także ona czuje się chwilami zupełnie bezsilna.
W tym kontekście Lisa Paul odniosła się do ustawy o usługach cyfrowych. Celem tego prawa unijnego jest między innymi zapewnienie szybszego usuwania nielegalnych treści z sieci, jak mowa nienawiści, po odpowiednich ostrzeżeniach. Niemcy ponadto, jak dodała, pracują nad ustawodawstwem krajowym w tej materii, powiedziała dalej. Aby egzekwować te przepisy, władze „muszą teraz nad tym pracować”. Ponadto ważna jest konkretna pomoc dla osób dotkniętych przejawami nienawiści w sieci, aby mogły one skorzystać z przysługujących im praw.
(KNA/jak)