20 lat Trójkąta Weimarskiego
29 sierpnia 2011Kiedy ministrowie spraw zagranicznych: Hans Dietrich Genscher, Roland Dumas i Krzysztof Skubiszewski, spotkali się 20 lat temu, zimna wojna akurat się skończyła. Politycy wiedzieli, że do powstania tak zatwardziałych frontów nigdy więcej nie wolno dopuścić. Pomóc miało w tym niemiecko-francusko-polskie forum konsultacyjne, tak zwany Trójkąt Weimarski. Jednak od tamtego czasu ta z wielką pompą fetowana inicjatywa straciła wiele ze swego blasku. Istotnych celów nie osiągnięto - uważa Komitet Wspierania Współpracy Niemiecko-Francusko-Polskiej. Poza tym wcale nie jest jasne, czy ta inicjatywa będzie kontynuować działalność po jubileuszu 20-lecia.
"Trójkąt Weimarski powinien znaleźć się w gestii prezydenta Niemiec"
"Społeczeństwo obywatelskie niemałym stopniu zaniedbano" - uważa prezes Komitetu Klaus-Heinrich Standke. 76-letni Standke jest rozczarowany podejściem niemieckiego MSZ. Tymczasem umowa koalicyjna CDU/CSU i FDP przewiduje ożywienie współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego.
Jak dotąd nie widać jednak większego zaangażowania ministra spraw zagranicznych, Guido Westerwellego, (FDP), na tym polu. Propozycja powołania zespołu roboczego, który wypracowałby cele strategiczne, nie znalazła w Berlinie szczególnego posłuchu. Standke jest przekonany, że Trójkąt Weimarski musi znaleźć się w gestii prezydenta Niemiec. W przeciwnym razie - uważa on - nic się nie zmieni w zakresie społeczeństwa obywatelskiego.
Groził rozwiązaniem Komitetu
Ideą założycieli Trójkąta: Genschera, Dumasa i Skubiszewskiego, była współpraca między Niemcami, Francją i Polską oraz promowanie pokomunistycznej Polski na arenie międzynarodowej.
"Rokrocznie zbiera się w ramach Trójkąta Weimarskiego zaledwie 600-700 młodych ludzi" - ubolewa Standke. Mimo, że w Niemczech, Francji i Polsce uczy się w sumie 6,4 mln studentów, w tych trzech krajach spotyka się nie więcej, niż 36 tysięcy. Standke zdystansował się od MSZ do tego stopnia, że w ubiegłym roku groził rozwiązaniem Komitetu. Jak będzie po rocznicy 20-lecia, nie wiadomo.
Po wejściu Polski do UE forum popadło w letarg
"Trójkąt Weimarski jest luźnym forum dyskusyjnym" - twierdzi ekspert Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej, Stephen Bastos.
W latach 90. Trójkąt miał jasno sprecyzowane zadanie zjednoczenia Europy. Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku, to forum popadło w letarg. "To prawda, że zasługuje na uczciwą szansę, ale nie należy wiązać z tym większych oczekiwań" - uważa Bastos. I tak w kwestii eurowaluty Polska nie jest jeszcze równoprawnym partnerem Niemiec i Francji. Natomiast w dziedzinie kultury i polityki energetycznej UE mogłaby ściślej współpracować, a Trójkąt Weimarski mógłby nadawać ton tej współpracy.
Klaus-Heinrich Standke mówił nawet o "europejskim eksperymencie w skali wielkolaboratoryjnej": "Jak uskutecznić zbliżenie się do siebie 185 mln mieszkańców tych trzech krajów?"
.
W Niemczech istnieje wiele podobnych inicjatyw
Założone w ubiegłym roku stowarzyszenie "Verein zum Weimarer Dreieck" usiłuje zbliżyć ludzi organizując wycieczki, kursy językowe i wieczory dyskusyjne w Weimarze. "W Niemczech istnieje wiele podobnych inicjatyw" - twierdzi prezes stowarzyszenia, Dieter Hackmann - "Trzeba je tylko pozbierać i skoordynować". Hackmann nie wierzy jednak w dojście do skutku nowego, obsadzonego prominencją spotkania na szczycie szefów państw i rządów w mieście niemieckich klasyków.
Na rocznicowej uroczystości w Weimarze (29.08) obecni będą też założyciele Trójkąta: byli ministrowie spraw zagranicznych: Hans-Dietrich Genscher, Roland Dumas. Będzie też były premier RP Tadeusz Mazowiecki oraz premier rządu krajowego Turyngii, Christine Lieberknecht.
dpa / Iwona D. Metzner
red. odp. Andrzej Paprzyca / du